niedziela, 20 września 2015

Póki liście...

...są zielone, a jednak już powoli niektóre przypominają, że nadchodzący jesienny wiatr może je strącić.
W pracy użyłam mojego ulubionego listkowego wykrojnika. Kwiatek powstał ze starej koperty, a drobne listki z papieru czerpanego... Trochę tuszu, farbek, gazy i papierowego sznurka oraz grafika papieru - gotowe!


W zestawieniu z siostrzaną kartką:

 ...i jestem w kropce.Czy kartkę dać Sis dla kolegi, czy przyjacielowi dla kuzyna :D

Tymczasem kartkę ślę na wyzwania:
- swiat namaste # poki-liscie-sa-zielone-35-wyzwanie
- wordartwednesday # challenge-201-anything-goes
- 123scrapujty # wyzwanie70-pasy-paski-paseczki
- craftowyogrodek # wyzwanie-jesienny-wiatr



czwartek, 17 września 2015

peace...love and wedding ;)

 Ślub październikowy. Postanowiłam wprowadzić nastrój nostalgiczno-liryczny;) stąd zarówno miłosna, radosna zieleń liści obok brązu. Gdzieś tam ząbki szczerzy czerwień papieru scrapowego.

Miłość,  miłość,  miłość. ..



Prosta kartka dla przyjaciela, a już Sis prosi o podobną dla swego kolegi :>





wordartwednesday # challenge-201-anything-goes
fairytale # challenge-126-fotoinspiration
craftymoly # wyzwanie-36-na-zawsze-razem



 


poniedziałek, 14 września 2015

uśmiech posyłam

W ramach wtorkowych "wariacji na temat" w ruch poszedł wykrojnik, nadto było tuszowanie i paćkanie czym się da ;)

Radość i miłość posyłam mojej młodszej Siostrze...
...a że godziny przesiedziałam z kolegą - stąd obydwoje ślemy jej pozdrowienia :D
 



...with hugs I'm sending this card to # challenge-200- Lets-celebrate

niedziela, 13 września 2015

simply

Rodzice zaraz mieli wychodzić na nocny pociąg do Trójmiasta, gdy starsza Sis napisała: "Co mi dasz?" - cóż było robić? Szybka akcja: stempelki i tusze poszły w ruch. Jakieś maźnięcie kredkami akwarelowymi i wykrojnikowe ścinki.
Szybka i prosta kartka... Dzisiaj Sis podesłała mi poniższe zdjęcie mojej pracy... Jakaś blada ta pszczółka ;)
 
# challenge-200-lets-celebrate - word art wednesday
 
 
...tymczasem ciemno, ogródkowe astry niewidoczne... i dookoła mgła zasiadła.
Dobranoc
 

sobota, 12 września 2015

etapy

Na początku przymiarka...jak z sukienką u panny młodej, tak tutaj z pastą strukturalną do tekturki... później welon... Na koniec zostało ubranie pana młodego - to zwykle trwa krócej - jak i w życiu.  ;)


Kartkę posyłam:
 
 
 
 

czwartek, 10 września 2015

40-lecie

Czterdzieści lat pracy...w dodatku w jednej instytucji! Oj nazbieraŁO_SIE tego... ;)
Jako, że świętująca zbiera łosie wszelkiej maści i w każdej postaci, koleżanka poprosiła, by forma kartki najlepiej obrazowała tegoż zwierza.
Źródło grafiki: Encyklopedia kieszonkowa... dalej szkice...


Plan ostateczny: Łoś oparty o księgę jubileuszową.

Jako, że zwierz wydał mi się nieco poważny - na odwrocie kartki umieściłam radosną koleżankę ;) Sygnowanie: rok i inicjały




Taki obraz zobaczą wręczający kartkę gdy, jubilatka odczytywać będzie życzenia i podpisy ;)


Pracę posyłam na uroczyste 200. wyzwanie
word art wednesday # challenge-200-lets-celebrate



Błogosławionego dnia życzę - nie tylko świętującym jubileusze  :)

poniedziałek, 7 września 2015

Maria i motyle

Imieniny Marii już jutro... za króciutką chwilę,
Uwieńczy ten dzień wspaniały prosta kartka z motylem. 
Trochę tuszu, stemple, wykrojniki, tasiemka i pseudo-przeszycie... 

- drobna pamiątka dla Kobiety, która dała mi życie ;)




Kartkę przesyłam:
craftyourpassionchallenges # challenge-278
houseofcardschallenge # september-challenge-stitch-it-up
wordartwednesday # challenge-199

środa, 2 września 2015

moje "brzydkie kaczątko"

Ach... Gdyby były kredki... niekoniecznie akwarelowe. - Wiem, marudzę.

***
Jest w naszym mieście taki sklepik scrapowy, który organizuje odpłatne warsztaty. Kursy odbywają się w poniedziałki. - Na takowych nie byłam, za to stałam się częstym gościem wtorkowych Dni Otwartej Pracowni. Można przyjść, coś sobie postempelkować, coś powycinać... porozmawiać z innymi scraperkami, posłuchać porad, wymienić się uwagami czy namiarami;)
Dni Otwartej Pracowni są zasadniczo w pierwszy wtorek miesiąca  { w lipcu i sierpniu był to każdy wtorek :}

Podczas jednego wtorkowego posiedzenia umyśliłam sobie karteczkę dla wyjątkowej osoby. Jako, że mogłam korzystać z tego co było, bądź co przyniosłam...zaś kartka nie jechała już ze mną do domu... ;) do malowania stempelka użyłam pisaków oraz brązowego tuszu. 
Całość to kombinacja wycinania, pseudo-masek, odpadków po tekturkach, tuszowania, stempelkowania i wiązania sznurków ;) 
Wiem, że niebieski aż razi. 

Chyba czas nosić ze sobą kredki ;)

"Kolorowe kredki w pudełeczku noszę.
Kolorowe kredki bardzo lubią mnie.
Kolorowe kredki, kiedy je poproszę,
namalują wszystko to, co chcę.
Kiedy jestem smutny, zawsze mnie pocieszą,
siadamy przy stole i one, i ja." ;)


Ps. Więcej o Dniach Otwartej Pracowni w Artpasje. Polecam :)

..a karteczkę, choć kolorem "bije po oczach", posyłam
wordartwednesday # challenge-199

wtorek, 1 września 2015

... dla Madlen

Karteczka urodzinowa dla koleżanki :) ...czekała kilka dni na powrót pourlopowy.

Tak jakoś wyszło, że ostatnio przekonałam się i szczególnie upodobałam sobie jeden stempelek z serii Tilda. Jak stwierdziła o nich zaprzyjaźniona pani w sklepie.. - "je się kocha, lub nienawidzi. Nie zostaje się obojętnym."
Wiele nie trzeba: stempelek, tusz, kredki akwarelowe... jakiś scrapek, dziurkacz ;)





Kartka trafiła już do jubilatki, a teraz posyłam ją na wyzwania:

craftyourpassionchallenges
wordartwednesday

Przerażające podsumowanie czytelnicze

- czyli przeczytanych książek 0 (słownie: zero)


sobota, 1 sierpnia 2015

lipiec - podsumowanie czytelnicze

Mimo długiego urlopu lipcowego - moje wyzwania czytelnicze pozostają nadal silnymi wyzwaniami;)
W ostatnim czasie przeczytałam jeno:
* Bądź paryżanką...  - 1,3 cm
* Carte Blanche       -   1,5 cm
                                        ---------
         - co daje kolejne 2,8 cm do odliczenia od cm mego wzrostu... 127,9 cm - 2,8 cm = 125,1 cm


Odkreślam na liście pozycję nr 12 - 

" KSIĄŻKA ma co najmniej 2 autorów"




... i to wszystko tymczasem :}

Carte Blanche

...sięgnęłam po nią jeszcze w lipcu, a kończyłam nocą, by zaliczyć do lektur ubiegłego miesiąca. Mowa o książce autorstwa Jacka Lusińskiego Carte Blanche /Wydawnictwo Axis Mundi/.
źródło grafiki

Powieść przedstawia historię nauczyciela historii - Kacpra Bielika - który z trudem oswaja się z myślą, że bezpowrotnie traci wzrok. Przez kolejne karty, jak i dni życia, towarzyszymy mu wraz z dobrym kolegą - Wiktorem. Śmierć matki, badania, wychowawstwo, sprawdzian przyjaźni, zauroczenia i miłości...radości i smutki przy stopniowym zanikaniu pola widzenia. 
Książka wciąga, intryguje, czyta się szybko. Osobiście bardzo podoba mi się język jakiego używa autor :) ... Cóż... jeszcze przeżywam całą historię...kształty, kolory, seksualność... - Kto czytał, ten wie o czym piszę; a kto nie czytał jeszcze - GORĄCO POLECAM!
 - M-ka

piątek, 31 lipca 2015

kartka urodzinowa przed_urlopowa

Nim wyjechałam na urlop - stąd ta ciągła tu nieobecność - przysiadłam wieczorem nad kartką urodzinową dla znajomej :)
Gotowe, zbigowane kartki; sznurek, tasiemki, papier scrapowy, tusz, wykrojniki...


Kartka z zewnątrz...













... i w środku - z miejscem na życzenia :)

Pracę posyłam na wyzwania:
* projekt wagi ciężkiej # papier-sznurek-warstwy
* word art wednesday # challenge -194-anything-goesfamily

czwartek, 9 lipca 2015

Bądź paryżanką...

Niemal tydzień trzymam przeczytaną już książkę i nie znajduję czasu, by skrobnąć o niej choćby dwa zdania.
źródło grafiki
Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś : miłość, szyk i złe nawyki - autorstwa m.in. Anne Berest / Wydawnictwo MUZA SA/ to zbiór różnorakich informacji dotyczących sposobu bycia/życia, zainteresowań, spędzania wolnego czasu itp. - współczesnej mieszkanki Paryża. Cztery autorki książki - wykształcone, młode Francuzki wtajemniczają nas co znaczy być paryżanką. 
Książka to coś pomiędzy poradnikiem, informatorem, zapisem life-style - niczym współczesne rekomendacje na tzw. vlogach. Treść zajmuje tu zbliżoną ilość co grafika/zdjęcia. Poruszamy się w szerokim świecie - kuchnia, sypialnia, goście, mężczyzna, seks, dziecko, miłość...  kwestie wyglądu, co trzeba mieć na półce z książkami, gdzie warto bywać, itp. 

Prawdę powiedziawszy książka mnie nie zachwyciła. Czasem widzenie świata i niektóre zachowania bardzo nas różnią - dobrze jest móc to zauważyć :) jednak reasumując - cieszy mnie, że jestem Polką ;) i nie mam planów na życie ze scenariuszy autorek wspomnianego tekstu.
Co mnie drażni? - pewna rozbieżność. Raz czytam o szyku paryżanek i tego ile cm może mieć dekolt bluzki czy czego kobieta nie ubierze, innym zaś razem zdjęcia wyraźnie pokazują wyraźnie przeczący temu styl. A konsekwencja?

Czy warto po nią sięgać? Nie zaszkodzi zerknąć - zawsze można wyciągnąć coś dla siebie...jednak polecić ją jako pozycję "koniecznie przeczytaj!" - z czystym sumieniem nie mogę;) Myślę, że pozycja znajdzie także gorących zwolenników/czy raczej zwolenniczki.

Osobiście znam lepsze informatory i poradniki :D

Wykreślam na liście wyzwaniowej pozycję Ma co najmniej dwóch autorów

środa, 1 lipca 2015

szybkie podsumowanie - czerwiec

Niewiele w cm, mało w ilości, mocne w treści...

odliczając:
                                                      
Bardzo biała wrona    -    2,1 cm
Wiosna 1941             -    1,1 cm
Dante na tropie          -    2,7 cm


            133,8 cm -  5,9 cm   =  127,9 cm

... z listy wykreśliłam 3 kolejne pozycje.

Znikam do spania... Dobrych wakacji i urlopów życząc ;)

wtorek, 30 czerwca 2015

kolor w tytule

źródło grafiki
Książkę Bardzo biała wrona Ewy Nowak / Wydawnictwo EGMONT/ - zakupiłam jako prezent dla nastoletniej chrześnicy. Skuszona "popularnością" i pozytywną opinią sprzedawcy, postanowiłam przeczytać nim przekażę dalej. 

Poznajemy środowisko współczesnych nastolatków. Natalia - wrażliwa i życzliwa dziewczyna, pewnego dnia poznaje Norberta - pozornie zwyczajnego chłopaka, który jest pod jej silnym urokiem. 
Autorka pokazuje nam jak rozwija się zauroczenie, pokazuje pozorną miłość, obok dojrzałej miłości rodzicielskiej. Obok wątków czysto nastoletnio-miłosnych, w których dominantą staje się przemoc psychiczna (grrr - silnie wyczuwalna u mnie już w momencie poznania Norberta), pojawia się także kwestia adopcji, jej niekoniecznie barwnych stron.
Szczerze bardzo irytowałam się czytając książkę. Chciałam ją rzucić w kąt, ale nie mam w zwyczaju porzucać lektury... Czekałam tylko na to kiedy i jak skończy się relacja Natalii i Norberta. Nie myślałam, że będzie aż tak "gorąco". To jak każdy z nas odbiera przedstawioną historię, zależy w dużej mierze od własnych doświadczeń. Sama mam alergię na przedstawiony model chłopaka. Niestety życie nie jest wolne od trudów i złych relacji. Rodzina Natalii jest otwarta, życzliwa i poniekąd naiwna przez swą dobroć i pozytywne nastawienie do otoczenia... ale cóż - chyba lepiej tak, niż w każdym widzieć złodzieja i bandytę.

Przyznaję - Bardzo dobrze napisana książka. Czyta się ją szybko - jest wciągająca.  

Wykreślam pozycję Kolor w tytule po lekturze w/w książki.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

podziękowania w zarysie...

Opornie tworzę, zdjęcia robię w dwie trzecie drogi...a gotowe prace posyłam bez pożegnania... Tak to ostatnio bywa z kartkami, które powstają w przestrzeni mego (nie)pokoju ;)




Jak wspomniałam - są to wersje niedokończone... Jednak wersji ostatecznej nie pokażę, by już wyszły z domu;)
Kwiatki zasadniczo mojej produkcji - wyjątek stanowi granatowy okaz na małej, zielonej karteczce:)

Pozdrawiam

opowiadania


źródło grafiki
Wiosna 1941 autorstwa Idy Fink (W.A.B, 2008) - to zbiór opowiadań, na podstawie których powstał film o tożsamym tytule, opowiadający historię żydowskiej rodziny...
Przyznaję - filmu nie oglądałam, a książkę - mimo, że objętościowo nie należy do opasłych - czytałam przez "dawkowanie". Autorka niezwykle mocno i sugestywnie przybliża nam rzeczywistość z czasów II wojny światowej - niszczącą ludzi, okrutną nawet dla zwierząt. 
Po niektórych historiach musiałam po prostu przerwać lekturę. Przykładem jest opowiadanie pt. "Wariat". Narratorem jest Żyd, ojciec trzem córkom... mężczyzna lękliwy, niskiej postury, któremu udaje się ukryć przed łapanką w momencie pracy - kryje się za miotłą, którą sprząta ulice. Poznajemy go, podczas gdy zwierza się z tego, że pozwolił, by wywieziono jego córki, sam w strachu nakazując gestem milczenie, gdy został przez nie zauważony.
Kolejnym dłuższym "przerywnikiem" było dla mnie opowiadanie "Pies". Tytułowy bohater to mieszaniec, zadomowiony w żydowskiej rodzinie, pod szczególną opieką gosposi - Agaty. Gdy rodzina musiała się ukryć - pies został z Agatą... a jako, że ani gosposia, ani pies nie zdradzili kryjówki swych niegdysiejszych chlebodawców - pies musiał ponieść karę od przesłuchujących esesmanów. Rok później, w kilka dni po ucieczce naszych narratorów z getta, dowiadujemy się, że także śmierć psa była nieprzypadkowa i okrutna. Skoro nie mogli zginąć jego żydowscy właściciele - to on, niejako w zastępstwie, otrzymał wyrok śmierci przez powieszenie.
W licznych opowiadaniach Idy Frank przeplatają się ze sobą lęk, ciepło, strach, radość pierwszej miłości i bliskości, miłość ojcowska, macierzyńska, przyjacielska... Obrazki dnia codziennego przetkane nieznaną nam rzeczywistością z okresu pierwszej łapanki i kolejnych, ... z lat holocaustu. Czas przepełniony pięknymi i trudnymi uczuciami, nadziejami i lękiem. Czas, gdy nawet małe dzieci musiały dojrzewać wcześnie...a młodzi zachowywali się jak starcy z bagażem doświadczeń...choć przecież powinien to być dla nich czas rozkwitu, beztroski i radości.

Książkę warto przeczytać!

Pozycję odznaczam na liście jako przeczytaną -> nr 6  Film oparty na książce.

czwartek, 11 czerwca 2015

80-tka wujcia

Wczoraj wujciu ukończył 80. lat. Z tej okazji powstała kartka :} w której poprzestałam na stemplowaniu, pryskaniu, tuszowaniu itp. - żadnych wykrojników ;)
...zwyczajowe przymiarki...









... i już ostateczna wersja, która obecnie przemawia do mnie słabiej niż początkowo ;)

Ps. Moje paluszki były podobnie pochlapane jak środek kartki (; jeszcze w drodze na imprezę ;)

Posyłam powyższą na wyzwania:

wtorek, 9 czerwca 2015

Słodko..

Paper Passion ogłasza smakowite, urodzinowe Candy. 
Do wygrania jest mega paka z kolekcjami papierów producenta oraz dodatek niespodzianka. 
Zapraszam :)

"Dante na tropie"

źródło grafiki
"Dante na tropie" autorstwa Agnieszki Olejnik /Wydawnictwo Literackie/ - już z okładki przedstawia się nam jako cyt. "Mroczny kryminał i namiętny romans w jednym."- jako, że kryminały czytać lubię, a środowisko bibliotekarskie jest mi jakoś bliskie...sięgnęłam po tę pozycję.
Narratorką jest trzydziestoparoletnia bibliotekarka - Anna Drozd - (postać mi bliska;) zaś tytułowym bohaterem jest jej pies - Dante - wyżeł weimarski. Ważniejsze dla bohaterki osoby - niejaki Wiktor, Artur, Mateusz i Magda ;)
Młoda, inteligentna, ładna...i nieco już poraniona przez życie kobieta kupuje na obrzeżach miasteczka Solec starą willę z ogrodem. Poznajemy ją jako samotnika, który wybrał życie na odludziu, a jego najlepszym przyjacielem jest pies. Mimo pracy z ludźmi, poniekąd od nich stroni. W miasteczku staje się rozpoznawalna, gdy w pobliskim lesie odkrywa martwe ciało swego ogrodnika i serdecznego doradcy - pana Tomasza Turka. Na jednej śmierci się nie kończy... Wyjaśnieniem spraw zajmuje się policja, ale także mieszkańcy miasteczka - w tym Anna - czynią to na własną rękę. Komu i jak przyjdzie cierpieć za poznawanie prawdy oraz wchodzenie w historię (ogólną i poszczególnych osób) czy zawiłości życiowe mieszkańców? - warto samemu dociec. 
O ile czyta się szybko, myśli różnymi torami, wyprzedzając niejednokrotnie narratorkę i policję ;) - o tyle w pamięci pozostaje mi treść na dłużej... rozmyślanie nad wiarą, refleksja czym właściwie jest miłość... kwestia "danego słowa", siła "poprzysiężonej zemsty"... głębokości ran w psychice ludzkiej, moc listów tradycyjnych i wiele, wiele innych tematów - poruszanych w książce Agnieszki Olejnik nie pozwala przejść obojętnie wobec lektury. 
 Książka pobudza myślenie, ale też mocno rozbudza emocje i pragnienia ;) Doświadczyłam :D 
Polecam serdecznie!

Na liście wyzwaniowej odkreślam punkt 3. - wydana w roku 2015

sobota, 6 czerwca 2015

Słodycz...poranków

Czasem takie trudne bywają poranki...do czasu, gdy ktoś nam nie pokaże ich uroków.  - Lemoncraft robi to w najlepszym wydaniu. W swej najnowszej kolekcji papierów - "Senne Poranki" - muska nas delikatnością i czułością błękitów, różów... zachwyca subtelnością kwiatów.
Ach jak marzy mi się taka kolekcja... na marginesie dodam, że można ją wygrać w Candy...

*Zabawa trwa do piątku 19 czerwca, do godz. 24:00  :)



...moje małe skojarzenie muzyczne:
Kwiaty rosną zawsze, wszędzie
Tam, gdzie im najlepiej będzie,
W każdym domu, w każdym słowie,
Jeśli ktoś się kocha w tobie. 
/fragm. Nim zakwitnie tysiąc róż / W. Warska

środa, 3 czerwca 2015

...Ciebie i zieleń...

Zaczęłam od testu wykrojnika...
...kilka(naście) dni później zaczęłam zabawę ze stempelkami...a zielony tusz dawał odblask na palcach...
Ja nie chcę wiele:

Ciebie i zieleń,
i żeby wiatr kołysał
gałęzie drzew,
żebym wiersze pisał
o tym, że…

każdy nerw,
każda chwila samotna,
każdy ból – jakże częsty, jak częsty! –
zwiastuje otchłań,
mówi : nieszczęsny….

ja nie chcę wiele,
ale nie mniej niż wszystko:

Ciebie i zieleń

i żeby listkom
akacji było wietrznie,
i żeby sercu – bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką
jak umie
żeby siedzieć na jerozolimskim ganku
i nic nie rozumieć.

Pętacki wiersz
sam wiesz, że łżesz,
ale dlaczego tak boli, tak boli?
chyba już nic nie napiszę
w ogromną i groźną ciszę
schodzę powoli

ja nie chce wiele:

Ciebie i zieleń…

/ W. Broniewski - Zielony wiersz 

...na koniec jak zwykle zmieniłam zdanie ;) - środek usunięty na rzecz stempelka "W Dniu Waszego Ślubu" :)


...i choć wciąż stemplowanie u mnie kuleje...  przyłączam się do zabawy:

word art wednesday # challnge-186-anything-goes family
craft your passion challenges # challenge-264-always-anything-goes

wtorek, 2 czerwca 2015

...power of God

Powrót do ślubnych klimatów - zaczynam się martwić, że mam obsesję ;D Ostatnio "mam fazę" tekturkową, tak więc i ta kartka nie jest od niej wolna;)
Szybki przegląd serwetek i długie zastanawianie... ;) Stanęło na pierwszej, niebieskiej wizji;)




...testowanie tła ;)


Tekturka pod tekturkę - na tło... trochę tuszu tam i tu ;) napis "gotowiec", kwiatuszki ze mojego ulubionego wykrojnika Cheery Lynn :)


 "...aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej" / 1 Kor 2, 5/ 



 Kartkę posyłam na wyzwania: